Przepiękna rezydencja prosto z amerykańskiej Florydy

Floryda to przepiękne miejsce, słynące z licznych kurortów i mocno świecącego słońca. Nic więc dziwnego, że jako miejsce do życia wybierają ją liczni milionerzy, szukający idealnych warunków do życia.

Nie może również nikogo dziwić, że niektóre z posiadłości są imponujące i zaskakują swoim rozmachem. Jednym z najpiękniejszych jest Blossom Estate.

Właścicielem tej rezydencji jest Ken Griffin, jeden z nielicznych multimiliarderów. Wybudowane przez niego efektowne budynki znajdują się tuż u wybrzeży Altantynku, a dzięki temu usytuowaniu widok z okien jest wręcz niebywały.

Co znajdziemy we wnętrzu posiadłości? Przede wszystkim przepiękną i zadbaną roślinność, a bogactwo gatunków jest naprawdę imponujące. Do tego rzeczy klasyczne dla domów multimilionerów – liczne pokoje gościnne o najwyższym standardzie, basen wewnątrz mieszkania czy prywatny kort tenisowy, gdyby Ken Griffin postanowił nagle pouprawiać trochę sportu i zadbać o swoją sylwetkę.